środa, 30 stycznia 2019

The Punisher sezon 2 - Jon Bernthal nadal w formie!


Kiedy pojawiły się zwiastuny pierwszego sezonu, nie potrafiłem wyobrazić sobie Jona Bernthala w roli Punishera. Dzisiaj, po obejrzeniu drugiego sezonu, nie wyobrażam sobie nikogo innego jako Franka Castle. Sezon 2 można oglądać w całości na Netflixie od 18 stycznia. Z narzeczoną skończyliśmy oglądanie wczoraj, więc spieszę z podzieleniem się wrażeniami.

sobota, 26 stycznia 2019

Aneta Krasińska - "Finezja uczuć"

Data premiery: 23 listopad 2018
Kategoria: Romans współczesny
ISBN: 978-83-8119-273-6
Oprawa: miękka
Format: 140x200
Ilość stron: 218
Cena detaliczna: 32,90 zł
Język oryginału: polski


Nie spodziewaliście się tego typu literatury na tym blogu, co? Ja też się nie spodziewałem. Ale jako że lubię wyzwania, przystałem na propozycję ze strony wydawnictwa "Psychoskok", żebym zrecenzował tę pozycję. Zobaczymy, co nam z tego wyjdzie. Będą spojlery, jednak bardzo przewidywalne. Już zaczynając lekturę spodziewałem się, jaki będzie finał. I miałem rację, niestety.


Alicja to przykładna żona i matka dwóch chłopców. Nieco zmęczona rodzinnym życiem i przytłoczona obowiązkami, w których nie pomaga jej pochłonięty pracą mąż. Ich młodszy syn, Franek, przygotowuje się właśnie do przyjęcie pierwszej komunii. Na Alicję spadł więc kolejny obowiązek, czyli uczestnictwo wraz z synem w przygotowaniach, odbywających się co tydzień w kościele. Tam zwraca uwagę na młodego księdza Mariusza. Z czasem okazuje się, że Mariusz zwrócił uwagę również na nią. Rodzi się między nimi zakazana miłość.

czwartek, 17 stycznia 2019

Premiery filmowe w 2019 roku, na które czekam

Wczoraj wrzuciłem listę oczekiwanych przeze mnie seriali, dzisiaj skupimy się na dużym ekranie. Lista seriali do zapoznania pod tym linkiem. Lecimy:

Glass - 18 styczeń

 Crossover filmów "Niezniszczalny" i "Split". Ten drugi znajduje się na mojej liście do zobaczenia w najbliższej przyszłości. "Glass" to jeden z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku. Poniżej intrygujący zwiastun.






Dom, który zbudował Jack - 18 styczeń

Matt Dillon w roli seryjnego mordercy - bez usprawiedliwiania swoich czynów, bez wymówek, bez niedomówień. Zabija, bo lubi. I tyle. Zapowiada się mocna rzecz.



Asterix i Obelix. Tajemnica magicznego wywaru - 18 styczeń

Przygody dzielnych galów lubię od dziecka, za sprawą komiksów. Filmy bywały lepsze lub gorsze, ale zawsze oglądałem z przyjemnością, dlatego Tajemnicę magicznego wywaru z pewnością zobaczę. Mam nadzieję, że dzielni wojacy nie ulegli spadkowej tendencji jakości animacji w ostatnim czasie.




Polar - 25 styczeń

Mads Mikkelsen, przez wielu typowany na idealnego aktora do roli Geralta z Rivii, w "Polarze" gra rolę podobną. Też zabija, tyle że nie znane nam potwory, a te w ludzkiej skórze. Kopie tyłki, nie bawi się w półśrodki. Zapowiada się dobre kino, mam nadzieję, że spełni oczekiwania. 


Król Lew - 19 lipiec

Niestety, mamy spory, półroczny przeskok. Po "Polarze", aż do lipca nie znalazłem nic, co by mnie miało zainteresować. Oczywiście, nie wszystkie premiery zostały jeszcze ogłoszone. Ale to może być dłuższa przerwa, w sam raz na nadrobienie zaległości. Tymczasem mamy Króla Lwa, remaster bajki, którą wszyscy znamy. Na zwiastunie wygląda świetnie. Obejrzenie tego w kinie uważam za konieczność. I znowu będę płakał za Mufasą...


Hobbs and Shaw - 26 lipiec
 Bardzo mało wiemy o tym filmie. To dziwne, bo seria "Szybcy i wściekli", której "Hobbs and Shaw" mają być spin-offem, zawsze dużo wcześniej budowali napięcie dobrymi zwiastunami. W sieci można znaleźć jedynie zapowiedzi tworzone przez fanów. Pozostaje czekać. A co do samego filmu - dla mnie wszystko co ma związek z "Szybkimi i wściekłymi" to pozycja obowiązkowa. Poza tym lubię Dwayna Johnsona i Jasona Stathama, odgrywane przez nich postacie również.

Toy Story 4 - 9 sierpień
Poprzednie trzy części jednej z pierwszych tego typu animacji były bardzo udane. Czwórka, jaka by nie była, będzie sentymentalną podróżą do dzieciństwa. Chętnie sobie taką zafunduję.



Artemis Fowl - 30 sierpień

Zestawienie zamyka nam nieletni geniusz zbrodni. Świat fantasy mieszający się z technologią to nie lada wyzwanie. Zobaczymy, jak Disney sobie z tym poradzi. Jest to ekranizacja książki, więc z zasady nie oczekuję po tej produkcji zbyt wiele. Udanych ekranizacji nie mamy zbyt wiele. Ale kciuki trzymam.




Warto także wspomnieć o dwóch produkcjach, które nie mają daty premiery, więc równie dobrze mogą wyjść w tym roku jak i za dziesięć lat. Oba są ekranizacjami gier. Pierwszym jest "Uncharted", który zyskał nowego reżysera, i w zasadzie tyle o nim wiemy. Główną rolę, Nathana Drake'a, sympatycznego złodzieja i poszukiwacza przygód, odegrać ma Tom Holland. 

Druga produkcja to chyba zapomniany "Mass Effect". Jestem wielkim fanem serii, co można wyczytać w tym poście. Nie ma żadnych nowych informacji. Pozostaje czekać. To tyle, dajcie znać na co wy czekacie, być może coś pominąłem. Cześć!
 

środa, 16 stycznia 2019

Seriale, na które czekam w 2019 roku

Styczeń już w połowie, za dwa dni będzie miało miejsce kilka dobrych premier. Wszyscy robią listy ze swoimi oczekiwaniami wobec tego roku, więc zrobię i ja! Dzisiaj skupimy się na serialach, jutro pogadamy o filmach. Do tego niedługo wystosuję listę pozycji, które zdecydowanie muszę nadrobić z lat ubiegłych. Tymczasem - seriale 2019, na które zdecydowanie czekam:

Sex education

 "Sex education" od Netflixa można już obejrzeć od pięciu dni. Historia opowiada o chłopaku, którego matka jest seksuologiem. Koleżanka ze szkoły namawia chłopaka, żeby i on zaczął udzielać porad seksualnych swoim szkolnym znajomym. 
 




Premiera: 11 styczeń

The Punisher - sezon 2

Drugi sezon opowieści o mścicielu. Ponownie zapowiada się krwawo, mocno, bezpardonowo. Jak twierdzi sam bohater: Jego nie zabiją. To on jest od zabijania. Czekamy na popis razem z narzeczoną. Recenzję pierwszego sezonu możecie znaleźć pod tym linkiem.

 
 
Premiera: 18 styczeń


Carmen Sandiego 

Sam nie wiem, dlaczego ta pozycja mnie ciekawi. Zapowiada się animacja o świetnej złodziejce, która jednak stoi po tej dobrej stronie. Trailer jest całkiem spoko, być może liczę na zbyt wiele... W każdym razie sprawdzę, co Carmen ma do zaoferowania.



  Premiera: 18 styczeń



Dom z papieru - sezon 3

Powrót ekipy, która w poprzednich sezonach dokonała efektownego skoku na hiszpańską mennicę. Oczekuję w gotowości, pełen entuzjazmu. Na pewno obejrzymy z przyszłą żoną. 




Wiedźmin
 Chyba nikogo nie dziwi, że czekam na tą produkcję. Kocham uniwersum Wiedźmina, lubię Henrego Cavilla i sympatyzuję z  Netflixem. Mam nadzieję, że ta mieszanka nie przyniesie zawodu. Premiera przewidywana na grudzień, jednak nie wiadomo niczego na 100%.


Na chwilę obecną to tyle. I tak, mam świadomość, że oczekiwanych premier w tym roku jest dużo więcej. Ale ciężko mi oczekiwać na "Stranger Things", skoro poprzednie sezony znajdują się dopiero na liście do nadrobienia. "Wikingowie" nie są chyba jeszcze potwierdzeni, a "Gry o tron" jakoś nie lubię. Oczywiście będę informował o wszelkich nowościach, które się pojawią. Dajcie znać, na co wy czekacie. Cześć!

Zapowiedź na luty 2019 - Psychoskok!

Wydawnictwo Psychoskok prezentuje jedną pozycję, której premiera będzie miała miejsce 10 lutego 2019 r.

Data premiery: 10 luty 2019
Kategoria: Powieść fantasy
ISBN: 978-83-8119-369-6
Oprawa: miękka
Format: 148x210
Ilość stron: 102
Cena detaliczna: 22,90 zł
Język oryginału: polski



Dwie kobiety.
Dwie historie.
Jeden kamień.
Kiedy Simona straciła dziecko, mąż zaczął się od niej odsuwać. Czuła, że zaczyna się dziać coś niedobrego. A kiedy przez przypadek spotkała tajemniczego Alfeusza, nie zdawała sobie sprawy, jak bardzo może być powiązany z jej życiem...

Ala, córka Simony, po śmierci matki dokonuje niezwykłego odkrycia. W jej szafie – znajduje pudełko pełne pamiętników, w których spisana jest niezwykła historia Simony i Alfeusza. Ala staje się również właścicielką kamienia, który posiada niezwykłą moc. Potrafi on powstrzymać zarazę, która panuje w odległej krainie, znajdującej daleko od Ziemi i zaprowadzić dzięki temu dawny ład oraz porządek. Jak jednak odnaleźć kamień na wielkiej kuli ziemskiej? I czy to wystarczy, by powstrzymać rozprzestrzeniającą się tajemniczą chorobę, która sieje spustoszenie?
To historia doskonale ukazująca trudne wybory pomiędzy uczuciami a obowiązkami oraz rodzinne tragedie, które mogą przydarzyć się każdemu z nas. Obyczajowość i codzienność łączy się z elementami fantastycznymi, dodatkowo wplatając w to świat starożytnej Grecji, czarownic i klątw.

Lidia Tasarz - "Bez wyjścia"

Data premiery: 23 listopad 2018
Kategoria: Thriller psychologiczny
ISBN: 978-83-8119-263-7
Oprawa: miękka
Format: 148x210
Ilość stron: 190
Cena detaliczna: 32,00 zł
Język oryginału: polski


"Bez wyjścia" to bezpośrednia kontynuacja "Nici Ariadny", zapowiadałem ją w listopadowych nowościach wydawnictwa Psychoskok, które to zapowiedzi możecie znaleźć pod >tym< linkiem. "Nić Ariadny" można było faktycznie uznać za thriller psychologiczny z racji amnezji głównej bohaterki. Cały motyw poszukiwania własnej tożsamości był mocno psychologicznym aspektem, którego w kontynuacji już nie ma. Drugą część sklasyfikowałbym już bardziej jako pełnoprawną sensację niż thriller. Jeżeli nie czytaliście mojej recenzji "Nici Ariadny", znajdziecie ją >tutaj<. Warto się zapoznać, bo możecie stracić wątek. I jako że "Bez wyjścia" jest kontynuacją, nie mam możliwości uniknięcia spojlerów do części pierwszej. Jeżeli ktoś planuje czytać to ostrzegam, że może sobie tym tekstem popsuć trochę frajdę z czytania.

Tak więc mamy Agatę, którą w poprzedniej recenzji opisywałem jako Monikę - to dokładnie ta sama osoba. Agata odzyskała pamięć, a tym samym poznała tożsamość swoją, oraz otaczających ją osób. Dowiadujemy się, że jest tajną agentką w organizacji, której nazwy nie poznajemy. Przygotowuje się do testów, które musi przejść, aby wrócić do czynnej służby. W przyspieszonym tempie zostaje jednak włączona do ekipy, która przeprowadza akcję na lotnisku, w celu odszukania potencjalnego zamachowcy. Jak to zwykle bywa, nie wszystko idzie tak jak powinno. Poza tym z Agatą kontaktuje się mężczyzna, który podaje się za brata jej ojca. Agata pierwsze słyszy o wujku z ameryki, jednak dziadkowie wiele lat temu odcięli się od swojego pierworodnego syna. W Agatę wstępują wątpliwości, które zostaną wkrótce rozwiane w dość zaskakujący sposób.

To tyle o fabule. Mamy intrygę, poszukiwanie winnych, rozwiązywanie zagadki, terrorystów i agentów, a to wszystko na zaledwie 190 stronach. Akcja pędzi szybko, tak samo jak szybko się to czyta, bo napisane jest przystępnym językiem, składniowo poprawnym. I wszystko byłoby spoko, gdyby nie nadmierne szczęście głównej bohaterki. Uwaga! Będzie duży spojler.

Wyobraźcie sobie taką sytuację: leżycie związani w piwnicy pewnego domu. Nie jesteście w stanie się wydostać, w domu zresztą znajduje się kilku napakowanych strażników. I nagle, absolutnie znikąd, pojawia się... staruszka karmiąca koty po piwnicach sąsiednich domów. Jak się dostała do piwnicy strzeżonego domu? Nie wiadomo. Po prostu przyszła nakarmić koty. I okazuje się jeszcze, że ma fenomenalną pamięć, więc zapamiętuje podany przez was numer telefonu, pod który po zniknięciu (niezauważona) dzwoni. Nie wspomnę już, że każda normalna osoba zamiast zapamiętywać numer podany przez półprzytomnego więźnia, po prostu zadzwoniłaby na policję...

Ten jeden logiczny problem obniżył w moich oczach ocenę całej historii, która poza tym była całkiem dobra. Główna bohaterka czasami podejmuje dziwne decyzje i pokazuje swój denerwujący charakter, ale ostatecznie można uznać ją za wartościowego bohatera pierwszoplanowego. Tak samo jak w części pierwszej, tak i tutaj dostajemy jeden rozdział napisany z punktu widzenia Konrada. Zabieg ten służy przedstawieniu kilku wydarzeń, których Agata nie była świadkiem. Fajny pomysł na uniknięcie narracji bezosobowej. To zdecydowanie na plus.


Podsumowując, część pierwszą uważam za lepszą. Ciekawszą, bardziej mroczną i psychologiczną. "Bez wyjścia" to po prostu literatura akcji. "Nić Ariadny" dostała ode mnie 7/10, zatem "Bez wyjścia" oceniam o oczko niżej, zwłaszcza ze względu na opisane powyżej niedopatrzenie logiczne. 6/10. Za swój egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu "Psychoskok". Cześć!


wtorek, 8 stycznia 2019

Lidia Tasarz - Nić Ariadny

Data premiery: 11 sierpnia 2017
Kategoria: Thriller/sensacja/kryminał
ISBN: 9788379007615
Oprawa: miękka
Format: 148x210
Ilość stron: 276
Cena detaliczna: 32,00 zł
Język oryginału: polski


Nowy rok, nowe postanowienia, nowi my... Ale niektóre rzeczy pozostają niezmienne. I tak rozpoczynam ten rok od kolejnej pozycji wydanej przez wydawnictwo "Psychoskok". Tym razem mamy pierwszy tom cyklu "Nić Ariadny" o takim samym tytule. Drugi tom, noszący tytuł "Bez wyjścia", już od listopada jest w sprzedaży, o czym więcej możecie dowiedzieć się pod tym linkiem.


Główną bohaterką jest Monika, która budzi się w szpitalu z kompletną amnezją. Nie pamięta kim jest, nie rozpoznaje otaczających ją ludzi, nie wie co robiła. Szybko jednak okazuje się, że ktoś na nią poluje. Z czasem rodzi się jednak inne pytanie: czy Monika na pewno jest zwierzyną, czy może była łowcą?

I odpowiedzi na te pytania poszukujemy razem z bohaterką przez lwią część książki. Poszukujemy jej zaginionej tożsamości, składamy mozolnie powoli pojawiające się elementy układanki. Na początku Monika to dla nas po prostu dziewczyna, która w wyniku upadku ze skarpy podczas biegania doznała obrażeń mózgu, przez co straciła pamięć. Wiemy, że lubi muzykę i nie może żyć bez kawy. Kim okaże się na końcu tego tomu? Żeby się tego dowiedzieć, musicie sięgnąć po książkę.

Motyw utraty pamięci i poszukiwania własnej tożsamości jest każdemu znany, zarówno z kartek jak i z ekranów - małego i dużego. Muszę przyznać, że jest to interesujący motyw, jednak przeważnie łączy się on z wartką akcją. Nie w tym przypadku. Kilka razy dochodzi do pewnych epizodów, w których pojawia się adrenalina, jednak zdecydowaną większość książki spędzamy razem z Moniką na poznawaniu samej siebie, czytając o jej przemyśleniach i śledząc odruchy, które stopniowo ujawniają jej prawdziwą tożsamość i osobowość. Książka płynie po wodach narracji powoli, nie spieszy się nigdzie, wprowadza nas bardzo dokładnie w każdy szczegół. I jest to moim zdaniem zdecydowany plus.

Jeżeli już mowa o narracji, to wspomnę jedynie, że pojawia się w książce także druga postać, z której perspektywy możemy śledzić wydarzenia. Nie powiem jednak nic więcej, ponieważ ujawniając jej tożsamość zdradziłbym zbyt dużo fabuły. A odkrywanie tejże w towarzystwie Moniki jest przyjemne.

W każdym medium ceniłem sobie bardzo bohaterów, którzy zaczynali od początku. Motyw "od zera do bohatera", często spotykany w kinie, grach komputerowych czy właśnie w literaturze, głównie sensacyjnej i fantastycznej. Obserwujemy rozwój bohatera, jego szkolenie, wyciąganie wniosków, samodoskonalenie. Obserwujemy pierwsze sukcesy, cieszymy się z dużych zwycięstw. W pewnym sensie motyw utraconej pamięci serwuje nam tego typu wydarzenia. Nie dosłownie, bo postać w zasadzie była już, nazwijmy to w uproszczeniu, w pewnym punkcie swojego rozwoju. Poprzez utratę pamięci niejako cofa się we własnym rozwoju, jednak nie uczy się rzeczy od podstaw, a jedynie przypomina sobie to, co już potrafi. A Monika wydaje się potrafić całkiem sporo. I warto dowiedzieć się, co odkryła. 

Nie jest to może książka bardzo ambitna czy niezapomniana, ale przeczytać zdecydowanie warto. Zabieram się za część drugą, niedługo pewnie podzielę się wrażeniami. "Nić Ariadny" dostaje ode mnie ocenę 7/10, czyli zalicza się moim zdaniem do solidnej literatury. Cześć!

Komiks #4 Green Arrow - Życie i śmierć Olivera Queena

Data wydania: 20 wrzesień 2017 Scenariusz: Juan Ferreyra, Otto Schmidt, Benjamin Percy Tłumaczenie: Marek Starosta Wydawnictwo: Egmont  ...