wtorek, 9 października 2018

Najlepsze żeńskie role filmowe + update roli męskich

Pisząc ten post do głowy przyszły mi dwie role męskie, o których wczoraj zapomniałem:

Mark Ruffalo jako Dylan Rhodes (Iluzja)


 Lubię aktorów, którzy potrafią dobrze odegrać fabularny twist. Mark Ruffalo przez całą pierwszą część przekonująco grał policjanta, żeby pod koniec widz miał wrażenie, że nigdy nie był nikim innym jak iluzjonistą. Bardzo dobra rola, u boku wielu gwiazd.



Jamel Debbouze jako Andre Moussah (Angel-A)

Jamel Debbouze to ceniony aktor, przeważnie komediowy. W "Angel-A" pokazał, że potrafi się świetnie wcielić także w postać dramatyczną. Jako nieudacznik i oszust na nowo uczący się życia był jeszcze lepszy niż w "Asterixie i Obelixie: Misja Kleopatra".








A teraz przejdźmy już do ról żeńskich. Uświadomiłem sobie, chociażby przeglądając top listy filmwebu w nadziei, że odświeżą mi pamięć, że wybitnych ról żeńskich jest dziwnie mniej niż męskich. Między średnimi ocenami na wspomnianym portalu pomiędzy kobietami a mężczyznami również jest spora dysproporcja. Ale ostatecznie jest kilka takich ról, które w pamięć zapadają, jakby nie były one oceniane.

Helena Bonham Carter jako Bellatrix Lestrange (Harry Potter)
                  Pani Lovett (Sweeney Todd: Demoniczny golibroda)

Aktorka, która do ról szalonych kochanek i wariatek pasuje zarówno pod względem aparycji jak i zachowań. Świetna w wielu rolach, jednak psychopatyczna Bellatrix i bezwzględna Pani Lovett robiąca paszteciki ze zwłok to dwie kreacje, które najbardziej zapadły mi w pamięć.






Maggie Smith jako Minerwa McGonagall (Harry Potter)

Zostając w temacie Harrego Pottera, Maggie Smith pasuje do roli profesor McGonagall jakby rzeczywiście była zdolną czarodziejką. Swoją drogą to smutne, kiedy postaci drugoplanowe przerastają te główne, niestety często tak się dzieje.



Eva Green jako Alma Peregrine (Osobliwy dom Pani Peregrine)
                Ava Lord (Sin City: Damulka warta grzechu)

Wielkie oczy, drapieżny uśmiech i nietuzinkowa uroda sprawiają, że Eva Green może grać zarówno pozytywne jak i negatywne role. W "Sin City" była prawdziwą femme fatale, natomiast jako Alma Peregrine pokazała, że potrafi być także troskliwą opiekunką sierocińca dla nietypowych dzieciaków. Wielu fanów "Wiedźmina" widziałoby w niej kandydatkę do roli Yennefer. Podpisuję się pod tym obiema rękoma.


Scarlett Johansson jako Czarna Wdowa (Avengers)

Niektórzy uważają że Scarlett Johansson jest piękna. Do mnie to nie trafia, jednak doceniam jej umiejętności aktorskie. W "Avengers" pokazała że potrafi zagrać postać przebiegłą, zabójczą i przy okazji uczuciową. Wygląd słodkiej dziewczynki bardzo dobrze kontrastuje z jej skutecznością w walce. Ponoć postać ma doczekać się samodzielnego filmu. Chętnie zobaczę.

Angelina Jolie jako Jane Smith (Pan i Pani Smith)
                                            Fox (Wanted)

Angelina Jolie to dla mnie przede wszystkim kino akcji. Jest ceniona również za role w dramatach, jednak ja żadnego nie widziałem. Natomiast jako mordercza żona i płatna zabójczyni spisuje się wyśmienicie. A jej uroda z pewnością w tym nie przeszkadza.






Whoopi Goldberg - Oda Brown (Uwierz w ducha)

Fałszywe medium bardzo się zdziwiło, kiedy faktycznie zaczęło słyszeć przekaz od jednego upartego ducha. W filmie dramatycznym Whoopi Goldberg wniosła trochę uśmiechu, co zdecydowanie nie zaszkodziło całej produkcji.







Kate Beckinsale - Selene (Underworld)

W dobie wszystkich "Zmierzchów" i innych "Pamiętników wampirów" ja zostaję przy klasyce. U boku hrabiego Drakuli czy Nosferatu dobrze spisuje się Kate Beckinsale w roli Selene. Nie jest grzeczna i wymuskana. Owszem, jako aktorka jest ładna, ale przy tym nie zapomina, że jest krwiożerczym wampirem.





Michelle Pfeiffer jako Kobieta Kot (Powrót Batmana)

Z wszystkich wcielających się w femme fatale Batmana aktorek najbardziej w pamięć zapadła mi Michelle Pfeiffer. Była najbardziej dzika i niestabilna, a Kobieta Kot taka właśnie być powinna.





Rie Rasmussen jako Angela (Angel-A)

Długie nogi i agresywna uroda anioła, który przybrał postać prostytutki zapadają w pamięć. Kontrast pomiędzy Rie Rasmussen a Jamelem Debbouze poparty wysokimi umiejętnościami aktorskimi dodał do filmu czegoś magicznego. Sprawia, że do Angeli chce się wracać.




I to by było na tyle. Nie wiem dlaczego kobiet jest zauważalnie mniej, być może oglądałem nieodpowiednie filmy. Niedługo pewnie sprawdzimy, czy podobnie temat ma się w przypadku seriali. Cześć!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komiks #4 Green Arrow - Życie i śmierć Olivera Queena

Data wydania: 20 wrzesień 2017 Scenariusz: Juan Ferreyra, Otto Schmidt, Benjamin Percy Tłumaczenie: Marek Starosta Wydawnictwo: Egmont  ...