poniedziałek, 18 czerwca 2018

"Dom z papieru" - plan, którego nie powstydziłby się Michael Scofield

Źródło: google/grafika
Hiszpański serial, liczący sobie 22 odcinki w 2 sezonach, wyprodukowany przez Netflixa, to coś bardzo odświeżającego w panującej modzie na superbohaterów. Geniusz scenariusza może konkurować z pierwszym sezonem "Skazanego na śmierć". Fabuła na podstawie samego opisu brzmi banalnie, więc nie miałem specjalnej ochoty na ten serial pomimo pozytywnych opinii, na szczęście moja narzeczona ma lepszego nosa.

Ośmioro złodziei w maskach Salvadora Dali, terroryzuje hiszpańską mennicę, barykadując się w środku wraz z zakładnikami. Podczas gdy drukują oni miliony euro na godzinę, autor całego planu z zewnątrz manipuluje policją, kupując reszcie cenny czas. Jeżeli chodzi o bohaterów, to poznajemy Tokio, teoretycznie główną bohaterkę, ponieważ pełni także rolę narratora, jednak jest to chyba najbardziej denerwująca i najmniej pozytywna postać. Dalej mamy Rio, zakochanego w niej młodego hakera. Ojciec, Moskwa, znający się na kopaniu tuneli oraz jego syn, Denver, który będzie miał za zadanie opiekę nad zakładnikami. Genialna fałszerka pieniędzy, Nairobi. Dwóch potężnych Bułgarów, stanowiących trzon brutalnej siły w grupie: Oslo i Helsinki. Oraz przywódca grupy znajdującej się w mennicy, Berlin. Zdecydowanie najbardziej zapadająca w pamięć postać, jego charyzma i bezwzględność zostały odegrane po mistrzowsku, za co ukłony należą się panu Pedro Alonso. Nad całym tym tyglem osobowości czuwa Profesor, mózg operacji, który w niebezpiecznym tańcu mierzy się z inspektor Raquel, która okazuje się być sprytniejsza niż się wydaje.

czwartek, 14 czerwca 2018

Mistrzowie Polskiej Fantastyki: Jarosław Grzędowicz - "Pan Lodowego Ogrodu"


Źródło: mistrzowiefantastyki.pl

"Mistrzowie Polskiej Fantastyki" to seria, w której pojawiły się już książki Jarosława Grzędowicza oraz Andrzeja Ziemiańskiego, przyjdzie kolej także na Jacka Piekarę, Maję Lidię Kossakowską, Andrzeja Pilipiuka, słowem - nazwiska spod znaku wydawnictwa "Fabryka słów". Polska fantastyka to nie tylko Sapkowski i Lem, mamy tutaj naprawdę dobrych autorów, których dzieła można kupić w każdym kiosku co dwa tygodnie, lub zamówić prenumeratę do domu za skromne 17 złotych za tom. Grzbiety książek w serii utworzą świetnie wyglądający na waszych półkach obraz, który widzicie powyżej. Obecnie będzie to już dwunasta książka w serii, ale nie ma problemu z zamówieniem poprzednich, dokładne informacje można znaleźć pod tym linkiem.

Pierwsze pięć tomów to seria "Pan Lodowego Ogrodu" autorstwa Jarosława Grzędowicza (licząca cztery tomy, ostatni został podzielony na dwie części). Nie dalej jak wczoraj skończyłem czytanie i muszę przyznać, że dawno nie miałem w rękach tak dobrej fantastyki. Tomy oferują jedną spójną fabułę, zatem konieczne jest czytanie ich w kolejności. Akcja dzieje się na odległej planecie Midgaard, którą najprościej opisać jako ziemię znajdującą się w epoce średniowiecza. Można łatwo doszukać się odpowiedników słowian, wikingów czy imperium rzymskiego oraz krajów arabskich. Jest to opowieść mająca tak naprawdę dwóch bohaterów. Pierwszym, najważniejszym, jest Vuko Drakkainen, komandos wysłany na wspomnianą planetę z misją: ma odnaleźć naukowców z poprzedniej wyprawy badawczej oraz zatrzeć ślady ich pobytu. Wyposażony w nową technologię zdaje się być prawdziwą maszyną do zadań specjalnych.

"Według mnie lepiej pan się dostosuje do tamtych i do ich mentalności, bo oni myślą tak samo, miarą swojego świata. Do tego pańska matka była Polką, ojciec Finem, a wychował się pan w Chorwacji. Szok kulturowy to dla pana codzienność. Poza tym pan, jako jeden z niewielu, zrobił sobie religię z niezależności. Pan nie wierzy w państwo, przepisy ani rozum zbiorowości."

Vuko to zdyscyplinowany, pomysłowy i skupiony na swojej misji wojownik, który szybko odkrywa, że nie będzie ona łatwa. Jest skłonny do nostalgicznych przemyśleń, przy czym ma usposobienie choleryka, często wplatając w swoje wypowiedzi zagraniczne przekleństwa (w domyśle fińskie i chorwackie).

"Piczku materi! - wrzasnął Drakkainen. -Zdychajże, ścierwo!
Uchwycił miecz oburącz i z całej siły przebił stworzeniu czaszkę. A potem uniósł zaskakująco ciężki zewłok na ostrzu, zamachnął się i puścił łeb prosto na ścianę palisady, aż zadudniło.
-Pięć razy cię już zabiłem! - wrzeszczał rozwścieczony do granic. - Przestań ŻYĆ! Co to za jakieś kretyństwa? Za za pochrzaniony świat! Zaraz tu przyleci Baba-Jaga na miotle! Przejdzie kociołek i złoży mi uszanowanie! 
Stwór jakby go posłuchał, bo zasyczał cicho i znieruchomiał.
-No! - powiedział Drakkainen. - I leżeć mi tu."

O drugim bohaterze czytamy dopiero w czwartym rozdziale, na stronie 136. Bez żadnego ostrzeżenia przenosimy się do Amitraju, odpowiednika krajów arabskich znajdującego się na drugim krańcu Midgaardu. Poznajemy 5-letniego następcę cesarskiego tronu, Filara syna Oszczepnika. W kolejnych rozdziałach, przeplatających się z tymi opowiadającymi przygodę Drakkainena, śledzimy jego naukę, dorastanie, ucieczkę przed wojną oraz podróż przez pół świata. W jakim celu? Tego już musicie dowiedzieć się sami sięgając po lekturę.

Fabuła opiera się na walce Drakkainena z dziwnymi i nieznanymi mu dotąd siłami, których nie można nazwać inaczej niż magią, którą w dodatku władają osoby, których Vuko poszukuje. Problem polega na tym, że świat Midgaardu nie lubi zjawisk niesamowitych, reagując na nie Białym Śniegiem. Nie jest to jednak analogia do Białego Zimna z uniwersum "Wiedźmina". Śnieg ten przynosi ludziom zapomnienie, nie pamiętają oni o tym co się działo, o swoich rodzinach i przygodach, znają jedynie proste rzeczy jak umiejętność rozpalenia ognia czy budowy schronienia. Swojego rodzaju reset. Magia, którą władają naukowcy może sprowadzić taki śnieg. Vuko musi się pospieszyć, a jego cele zdecydowanie nie mają zamiaru dać się zabrać na ziemię.

Mamy tutaj mały misz-masz gatunków fantasy i sci-fi. Z jednej strony futurystyczne wyposażenie
Drakkainena i motyw podróży międzygwiezdnych, a z drugiej miecze i magia w średniowiecznych klimatach Midgaardu. Czy taka różnorodność mogła zostać połączona w dobry sposób? Pan Grzędowicz pokazał, że owszem, mogła. Zdecydowanie polecam każdemu miłośnikowi fantastyki, być może nie umieszczę tej serii w swoim TOP 3, jednak w pierwszej dziesiątce na pewno znajdzie swoje miejsce. Ja zabieram się za czytanie "Księgi Jesiennych Demonów" tego samego autora, książkę która kończy jego część serii. Później przyjdzie pora na "Achaję", ale o tym opowiem jak już się z tym uporam. Cześć!

wtorek, 12 czerwca 2018

"13 powodów" sezon 2 - kontynuujemy mocną opowieść

Źródło: filmweb.pl
 Do drugiego sezonu "13 powodów" podchodziliśmy z narzeczoną nieco sceptycznie. O ile pierwszy sezon był ekranizacją książki autorstwa Jaya Ashera, o tyle drugi to już kontynuacja bez pierwowzoru, a takie rzadko kiedy trzymają poziom. Poprzedni był jednym z lepszych seriali jakie widziałem, o czym pisałem w tym poście, a drugi... na szczęście jest niewiele gorszy.

Tak więc 18 maja 2018 roku dostaliśmy 2 sezon "13 powodów" (kolejny raz ukłony w stronę Netflixa za publikowanie od razu całych sezonów seriali), który opowiada głównie o procesie, który matka Hannah Baker wytoczyła szkole, która nie zareagowała na widoczne problemy jej córki, co doprowadziło  do jej samobójstwa. Widzimy także sąd nad Brycem Walkerem, który lubi zabawiać się z dziewczętami bez ich zgody. Bohaterów mamy tych samych, co wcześniej, poznajemy zatem dalsze losy Claya Jensena (Dylan Minette), Alexa, Justina, Jessici czy pozostałych uczniów Liberty High.

wtorek, 5 czerwca 2018

Zmiany na blogu

 Witajcie, miesięczny przestój na blogu, spowodowany natężeniem obowiązków, powoli dobiega końca. Jak widzicie wykorzystałem ten czas na wprowadzenie pewnych zmian kosmetycznych na blogu. Po pierwsze postanowiłem odwrócić barwy na mniej męczące oczy. Skleciłem na szybko nowy baner oraz miniaturki na moje profile na Facebooku, Instagramie oraz Lubimyczytać. Swoją drogą polecam je polubić, jeżeli interesują Was moje wypociny to tam najszybciej dowiecie się o nowych postach lub tych, których można się spodziewać niedługo. Chciałbym dowiedzieć się jak odbieracie wprowadzone zmiany, być może powinienem jeszcze coś dopracować. Mam nadzieję, że dacie znać w komentarzu. Już niedługo wracam z kolejnymi recenzjami. Cześć!

Komiks #4 Green Arrow - Życie i śmierć Olivera Queena

Data wydania: 20 wrzesień 2017 Scenariusz: Juan Ferreyra, Otto Schmidt, Benjamin Percy Tłumaczenie: Marek Starosta Wydawnictwo: Egmont  ...