poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Kiedy dookoła króluje nędza, zbrodnia i zbyt dorosłe dzieci...

Źródło: wykonanie własne
Z książką Martiny Cole o niezbyt wysublimowanym, ale trafnym i pasującym do treści tytule "Dziwka", zapoznałem się już ładnych kilka lat temu. Wprowadza nas ona w swój klimat tak doskonale, że mimowolnie zaczynamy być wdzięczni życiu za to, że nasza codzienność nie wygląda tak jak w świecie przedstawionym i zaczynamy współczuć tym, dla których jest to codziennością...

Matka - prostytutka, która sprzedaje swoje ciało próbując zapewnić swoim dzieciom jakieś ludzkie warunki bytu w dzielnicy nędzy i rozpaczy.

Jon Jon - najstarszy syn Joanie, ledwo pełnoletni a już zaczynający liczyć się w przestępczym świecie.

Jeanette - czternastoletnia córka Joanie, której dzieciństwo upływa na rozrywkach nieodpowiednich dla jej wieku.


Kira - jedenastoletnia, lekko wyobcowana i przez to jeszcze bardziej narażona na wpływy brudnego świata, jaki ją otacza.

Rodzina która coraz bardziej się od siebie oddala zostaje brutalnie złączona strachem, kiedy najmłodsza Kira znika. Rozpoczyna się wyścig z czasem, z którym każdy będzie ścigał się na swój sposób...

Ciężki, mocny, psychologiczny kryminał który pozostaje w pamięci na lata i w bardzo bezpośredni sposób uświadamia nas, że może być znacznie gorzej... zawsze.

Bardzo dobra pozycja, z czystym sumieniem wystawiam 8/10. Lektura raczej dla osób po 18 roku życia...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz