sobota, 10 czerwca 2017

Smerfy: Poszukiwacze zaginionej wioski

Źródło: filmweb.pl


Ostatnio było mafijnie, teraz będzie mały powrót do dzieciństwa... Smerfy! Za dzieciaka lubiłem przygody małych niebieskich stworków w ramach dobranocki. Najnowszy film (w pełni animowany, poprzednie dwa były tylko częściowo animowane, występowali w nich także aktorzy) jest tym, czym taka produkcja powinna być: opowiada o przyjaźni, poświęceniu, sile współpracy itp.

 Smerfetka, która nie potrafi ustalić swojej roli w wiosce smerfów (jak pamiętamy, każdy smerf ma swój przymiot, np. Laluś, Ciekawski czy Beksa), wyrusza w podróż, aby ostrzec tajemniczą wioskę smerfów położoną gdzieś na terenie zakazanego lasu. Oczywiście smerfy nie pozwoliłyby wyruszyć jej samej, dlatego do grupy szybko dołączają Osiłek, Ważniak oraz Ciamajda. Podróż obfituje w przygody i bywa niebezpieczna, ponieważ do wioski zmierza już Gargamel ze swoim nieodłącznym pomocnikiem Klakierem oraz ptakiem, którego imienia nie byłem w stanie zapamiętać.


Uwagę przykuwa animacja. Jest ona nieco inna niż w poprzednich częściach, ponieważ jest ona pełna. Moim zdaniem "Poszukiwacze" wyglądają bardzo ładnie, animacje są płynne i cieszą oko swoją cukierkowością (w końcu to bajka, nie ma co oczekiwać realizmu). Dzieci na sali kinowej dobrze się bawiły a i ja w moim wieku z przyjemnością zanurzyłem się w magiczny świat Smerfów. Film spełnił moje oczekiwania, dostaje ocenę 7/10. Polecam seans, zwłaszcza z pociechami ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz